keicaM - ja też nie mam noclegu, a namiotu nawet nie biorę. Jak pogoda będzie barowa to będziemy siedzieć w barze, jak będzie plażowa to na plaży. A w nocy to wiadomo co ;) Anjunabeach :)
Słucham: Trance, Electro, House
Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 17 Skąd: Nowa Sarzyna
Wysłany: 2008-07-26, 09:03
My z kolega w sumie wczoraj zdecydowaliśmy, że namiot bierzemy. Zostawimy na dworcu w depozycie te tobołki, biegusiem na Anjunanight @ Anjunabeach, rano odbieramy i do Sopotu na pole namiotowe. Tam się człowiek odświeży, 2, 3 godzinki przekima i tak jak mówisz, jak będzie pogoda plażowa to się legniemy na plaży, jak barowa to do baru . A wieczorem z powrotem do Gdyni i rano powrót. Żeby tylko pogoda dopisałaaa
chłopaki... gratulację ! ;) i kurdeeeeeee grubej imprezy.
_________________ "Życie Cię wciągnie, tak jak Amfetmina, gdy ją wciągniesz..."
kris Gość
Wysłany: 2008-08-02, 10:07
organizacja beznadziejna na wstepie zona musiala wyrzucic perfum. nakazy gdzie mozna pic piwo stac czy tanczyc kibel mogli zrobic jeszcze palarnie.w internecie nie bylo nic o wnoszeniu perfum czy lancuszkow do kluczy wszyszstko zabieraja . ochrona sie wzbogacila .milej zabawy[/list]
Wg mnie Beach Party to event porażka. Umieją się tylko reklamować! Dlatego wątpię, żebym się tam kiedykolwiek pojawiła [chyba nawet za darmo bym nie pojechała hyh..;p] Ale co do tego, że perfumów nie wolno wnosić na teren imprezy wiadomo nie od dziś. Chociaż każda szanowana agencja powinna przypominać o takich rzeczach w Regulaminie, bo po to w końcu on jest;)) Albo powinni zorganizować depozyt. Tak samo po to są miejsca do picia piwa, żeby był porządek. A jak artysci i ich sety?!
Dawid-Gdańsk Gość
Wysłany: 2008-09-02, 23:00
Byłem w 2006 i w te wakacje ( zawsze drugi dzień) oba eventy były baaaardzo słabe ale i tak lepszy był ten w 2006 roku. Muzyka w tym roku była gorzej niż denna, Ida Corr to najgorszy syf jaki słyszałem, Sonique też. Jedynie Giuseppe Ottaviani uratował imprezę bo reszta zagrała gorzej niż słabo. Johan Gielen i Talla 2XLC zagrali poniżej moich oczekiwań. Organizacja do dupy, godzina minęła zanim dało się znaleźć wejście. Budka z bonami to jakieś nieporozumienie, zamieszanie takie że masakra. Niektóre kobiety które chciały kupić bony to w uścisku tłumu ginęły. Jeszcze ceny wszędzie takie dojebali że szkoda gadać, jakby już mało na biletach zarobili(które były maxymalnie drogie), ogólnie chujnia a nie event, za rok na pewno nie pójdę.
Bardzo dużo negatywnych opinii słyszałem na temat BP.Sam nei ocenie,ale coś w tym prawdy napewno być.Jak jest dobrze to tylko pojedyńcze osoby wybrzydzają bo coś im nie podpasowało.No cóż nie każdy event musi się udać.Zreszta gdzies mi się obiło że to już nie będzie to same Beach Party co przed rokiem i prawdopodobnie sprawdziła się ta smutna prognoza.
_________________ Kodeks poruszania się po Forum:
1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
Sponsor
Dołączył:26 Kwi 2007
Posty:
[Kliknji na reklamę! WME.com.pl utrzymuje się wyłącznie z reklam. Dziękujemy!]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum