1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
Sposrod wszystkich nalogow ten jest chyba najprzyjemniejszy i zaryzykuje najmniej niebiezpieczny ;)
W koncu muzyka od zawsze towarzyszyla ludziom.
Z wiekiem zmieniaja sie upodobania muzyczne, ale zawsze i tak bedziemy otaczac sie muzyka bez wzgledu na jej rodzaj, bo wtedy zycie jest latwiejsze :P
Pięknie powiedziane Chociaż z tą przyjemność jest pewien mankament.Jak podkręce nieco regulator w moich głosnikach,to dla mojej mamy już to przyjemnością nie jest
_________________ Kodeks poruszania się po Forum:
1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
hehe mam to samo ze swoja, konflikt pokolen o muzycznym podlozu w czystej postaci sie klania
sprobuj z Budka Suflera albo Lady Punk podejrzewam, ze efekt bedzie odwrotny
mamie sie spodoba, Tobie (podejrzewam) niekoniecznie i badz tu madry, dogodz wszystkim
Tak, odnośnie klimatu też to się tyczy Zapewne było by tak jak mówisz,ale nie przekonam się,gdyż nei mam zamiaru takiego doświadczenia przeprowadzac
_________________ Kodeks poruszania się po Forum:
1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
moja mama mowi, ze to muzyka dla debili, ze to jest jeden lomot i bez zadnych wartosci, no ale przeciez nie o wartosci tutaj chodzi, poza tym o rock'n'rollu tez tak mowili i jakos od jego sluchania nikt debilem nie zostal i w koncu o gustach sie nie dyskutuje, a mamy sa od tego zeby czasem pojojczyc
No i taki eksperyment bylby nie po naszej technicznej mysli
Hehe dobre... Mój dziadek na temat muzyki elektronicznej wypowiada się następująco " łup łup" No ale ja nie mogę słuchać jego muzyki bo mnie uszy bolą Dla mojej mamy podobają się delikatne odmiany trance, np. dream trance. Ja tez słucham muzyki z jej "czasów" np. Lady Pank, Perfekt itd. Niby mówią że muzyka łączy pokolenia. Jednak ja z tą teorią nie do końca bym się zgodził
Mi tam nie przeszkadza to moje uzaleznienie. Pierwssze co robie wchodzac do domu, zdejmuje sluchawki z uszu i wlaczam muzyke w komputerze. Obawiam sie troche o moj sluch za 10 lat :D wiec mp3 ograniczam do minimum :)) Bardzo mi pomaga jak jestem zestresowana :))
ja zawsze mp3 musze miec przy sobie bo inaczej wariuje w domu to samo przy kompie muzyka jestem jush od tego uzalezniona bo bez muzyki nie moge normalnie funkcjonowac house music
Wkońcu taki nałóg to przyjemnośc więc nie ma się co dziwic
_________________ Kodeks poruszania się po Forum:
1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum