W sumie jakbym się sugerował tą stroną to mógłbys smiało powiedziec że nie słucham techna.Przynajmneij teog klasycznego
_________________ Kodeks poruszania się po Forum:
1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
Warciarz oczywiście masz rację... Moim zdaniem w dzisiejszych czasach wszystkie te gatunki oraz podgatunki po prostu ze sobą się mieszają i powstają nowe bo człowiek cały czas się próbuje rozwijać, również w muzyce. Taka jest nasza natura i chwała Bogu za to że tak jest. I tak mamy na topie teraz hardstyle, czyli mieszankę hard trance, house i coś tam jeszcze oraz electro house, którego prekursorem stał się Benny Benassi.
misiek, tak wszystko idzie na przód i róznice się zacierają.Jednak nie na tyle aby np House'u nie dało się odróznic od techno.Co jak co,ale jednak nie da się zaprzeczyć że tan gatunek podupada.Mam nadzieje że to tylko chwilowy kryzys bo dla mnie to zdecydowanie najlepsz gatunekj z muzyki elektronicznej.
_________________ Kodeks poruszania się po Forum:
1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
Ja również podzielam tą decyzje....i nawet wiem czym to jest spowodowane....Coraz wiecej Dj ktorzy sie wypromuja graja tylko w clubach nie zwazaja juz uwagi na swoje produkcje ....dlatego ...
W kontynuacji tematu: Czy coraz mniej techna? Problem polega raczej na tym, że obecna scena w Polsce, którą większość określa "sceną klubową", jest przepełniona "blond" towarem, którego celem wizyty na parkiecie jest znalezienie pręta na którym można przykucnąć. Sorki za słowa kochani, ale tak to wygląda. W konsekwencji imprezy klubowe w stylach tematycznie związanych z technem, schranz.. etc., są traktowane jako "tandeta" i zastępowane zlepkiem techna-trance-disco-polo w postaci Cascady, Mandaryny, emo-fili, K&R, etc. Obserwując takie "trendy" managerowie klubów czy też część organizatorów imprez stawia na "vix'ę" bo mają pewny zysk. Z drugiej strony imprezy klubowe, poświęcone konkretnemu stylowi lub grupie styli, jeszcze powolutku w naszym Kraju, ale skutecznie ściągają fanów technicznego brzmienia. Techno tak naprawdę nie wymarło - to prezenterzy dyskotek muszą słuchac swoich managerów, bo podobno klub jest dla wszystkich... Wygląda to tak, jakby po zapisaniu się do klubu miłośników znaczków pocztowych okazało się, że uczą nas tam gotować obiady, kiedy my chcemy patrzeć przez lupę na obrazki a nie robaki w kalafiorze.
Pozdrawiam:
Yathe Cohn
_________________ ..::LIVECLUBBING by Yathe Cohn::..
Własnie tak jest niestety.Mnóstwo moich znajomych woli isc do klubu gdy grają jakies disco czy cos niż gdy jest porządne techno.Dobrze że ten gatunek jes ciągle grany na największych polskich eventach i tam mozna spotkac prawdziwych fanów tego gatunku,a nie ludzi którym jest obojętne co grają w klubie.
Tak wogóle witamy na naszym forum.Miło by było gdybys cos napisał o sobie w dziale poznajmy sie
Pozdrawiam
_________________ Kodeks poruszania się po Forum:
1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
Hmm owszem w twojej wypowiedzi Yathe jest wiele prawdy. Trzeba zauważyć jednak, że muzykę "komercyjną", "lajtową" typu Cascada etc. lansują komercyjne media typu VIVA. W komercyjnych rozgłośniach radiowych nie znajdziecie prawdziwego, „techno", nie wspominając o innych gatunkach muzyki elektronicznej. Z czego to może wynikać, a to z prostej przyczyny, gdyż po prostu stacje te puszczają to, co się łatwo sprzedaje i to, co jest przyswajalne dla "mas", "na topie", łatwo wpada w ucho. Jednak sami sobie tego nie puszczają. Analizują rynek i prawdopodobnie z niego wynika, że taką muzykę dużo ludzi po prostu słucha. Przykładowo, jeżeli mam rozgłośnię radiową i wiem, że Cascadę słuchać będzie 500 osób a np. Dr. Motte 100 osób to, którego wykonawcę wybiorę? Oczywiście, że Cascadę. Na tym to polega. To jest czysty biznes. Żadne tam wyższe wartości.
Moim zdaniem gatunek techno zamiera, jest po prostu "nieopłacalny", producenci również poszukują nowych stylów w muzyce, najlepsze czasy dla techno minęły, tak jak dla euro dance, psy trance i wielu innych pod gatunków. Teraz na "topie" jest hardstyle, electro house, euro trance, hard dance... Oczywiście są miejsca gdzie można posłuchać techno np. radio di.fm.
Być może się mylę, ale takie właśnie jest moje zdanie. Zapraszam do polemiki na ten temat:-D
Tzn. jeśli chodzi o komercyjne stacje (radiowe czy też telewizyjne) - nie mam nic przeciw: wiem, czego mogę się spodziewać po danym kanale, audycji, bloku, etc. Z racji tego, że sa to MASS media każdy może znaleźć tam coś dla siebie. Dlatego prowadzącym czy też założycielom danych stacji nie zarzucam "popadania w chałturę". Dalej, idąc za tematem, chodzi mi o to, by spojżeć na temat techno bardziej odważnie: zaciążyło nad nim w naszym kraju pewne fatum - drugsy, sex, przemoc, etc. Te czynniki także mają wpływ na umieralność stylu. Ale moim zdaniem on wciąż żyje! Wspaniała atmosfera Qlimax'u (gdzie groos dj'jów wywodzi się z kręgu techno). I chociaż jest on w sumie zdominowany przez hard-style to jednak nadal jest sklasyfikowany jako impreza techniczna.
Teraz pozornie odstępując od tematu: stosując się do rady Warciarza za 1,5 h wrzucę coś o sobie na foraczu - w kontynuacji, żeby nie dublować informacji dodam, że powstaje z inicjatywy mojego kumpla klub w Białej Podlaskiej gdzie chcemy przywrócić znaczenie słowa "clubbing" imprezami w klimatach ściśle określających klub: techno, schranz, uplifting trance, breakbeat i "roots" house - jako jego rezydent stawiam sobie za punkt honoru "wierne trwanie w budowaniu dobrego clubbingu w Polsce". (ps.: jakie szanse na objęcie patronatu nad imprezami przez wasz wortal?).
Pozdrawiam
_________________ ..::LIVECLUBBING by Yathe Cohn::..
Prawda jest też taka że duża część słuchaczy nie ma gustu.Tzn podatni są na to co im media serwują.A że media tego gatunku nie puszczają to i nie ma się co dziwic że mało jest fanów.Mało jest naprawde ludzi,którzy słuchają tego co im sie naprawde podoba.A szkoda bo mogło by to zupełnie inaczej wyglądać.
Byc może się mylę,ale eventy własnie z muzyką klubową są chyba największymi imprezami muzycznymi w Polsce.Wiekszosc ludzi na tych imprezach to stali bywalcy,ale sa i tacy ,którzy chca zobaczyc jak to jest.Wkoncu jak za bilety trzeba dosc słono płacic to chyba jest to jakąś wskazówka że warto na taką impreze się wybrac.Byc może własnie dzieki temu odmienią się nieco gusta ludzią.Ale jak juz to myśle że dopiero za kilka ładnych lat.
_________________ Kodeks poruszania się po Forum:
1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana
Polska jest szczególnym środowiskiem. Może troszkę ustępujemy miejsca Węgrom i Czechom pod względem expresyjności klubowej - ale jest to spowodowane, jak to okresliłeś, "że duża część słuchaczy nie ma gustu". Udeżając w temat z drugiej strony: fanów to jest wielu tylko nie mają możliwości w miarę regularnych spotkań w ulubionych klimatach. mam pytanie: dlaczego tego problemu nie mają zwolennicy muzyki rockowej? Bo tego typu koncertów i spotań jes w wileu miejscach w Polsce pełno. Ale problem juz pojawia się dla heavy - metalowców: kilka zaledwie koncertów rocznie. Podobnie i w temacie techna: muzyka lekka, łatwa i przyjemna jest wszędzie. A imprezy techno? "Technomaniacy" są rozsiani po całej polsce. Gdyby zebrać ich do kupy: jest to więcej niz spora liczba zapewne. Ale jak Zosia-Tableta z małej miejscowości w górach ma praktykować swoje muzyczne "hobby" jeśli najbliższy event jest na pomorzu a techniczne rytmy w górach dopiero za pół roku powiedzmy? Co robi Zosia-Tableta? Idzie do najbliższego klubu i musi zadowolić się papką, która niekiedy nawet nie przypomina jednym loopem muzyki z kręgu jej zainteresowań. Pod tym względem, jak napisałeś: "Mało jest naprawde ludzi,którzy słuchają tego co im sie naprawde podoba". Chce to zmienić: trzeba pracować nad umożliwieniem rozwijania w ludziach tego, co naprawdę kochają, nad możliwością rozszerzenia świadomości co do mało popularnych stylów.
Nie chcę narzekać, ale hard - style w Polsce, dzięki ludziom, którzy twierdzą tylko, że potrafią zrobił się o 3/4 cieńszy od Brytyjskiego czy też "Amsterdamowego" odpowiednika. Nawet nie chce znać przyczyny.
_________________ ..::LIVECLUBBING by Yathe Cohn::..
Słucham: house, techno, pop
Kluby: Omega Club, STUDIO ŁUKÓW,
Wiek: 22 Dołączył: 06 Gru 2007 Posty: 25 Skąd: łuków
Wysłany: 2008-02-26, 22:44
DJ sikorka napisał/a
Moja grupa przyjaciół słucha tylko techno i trance a inni moi znajomi już nie odróżniają tego gatunku od house'u. Z tymi drugimi tak zażyle się nie trzymam, bo wygłaszają swoje przedziwne filozofie na temat muzyki i szkoda po prostu słuchać. Ale osobiście uważam, że muzyki techno słucha niestety coraz mniej osób
znaczaco sie roznia :)
jednak house teraz jest na topie i nie dlugo zdyskwalifikuje techno :)
House cały czas jest na topie Nie wiem co jest w tej muzyce ale od x lat nie traci ona na popularności. W sumie dobrze się tańczy przy niektórych odmianach house-u.
Sponsor
Dołączył:26 Kwi 2007
Posty:
[Kliknji na reklamę! WME.com.pl utrzymuje się wyłącznie z reklam. Dziękujemy!]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum