Zapewne większość z Was z wielkim napięciem oczekuje pierwszych wieści na temat line-pu tegorocznej edycji Sensation w Polsce. Czas najwyższy odsłonić pierwsze karty. Organizator imprezy agencja MSM Events ma dla Was pierwsze dobre wiadomości. Wśród doborowej ekipy międzynarodowej sławy dj-ów, jakim będziemy mogli posłuchać we wrocławskiej Hali Stulecia na pewno będą Erick E i Marco V!
Obie postacie to niemal rezydenci Sensation w Amsterdamie, obaj byli w line-upie tej kultowej imprezy już w 2001 roku! Fakt, że pojawiają się tam prawie regularnie aż do dziś dobitnie świadczy o tym, że należą do najbardziej cenionych przez ID&T, a także przez klubowiczów, których nigdy nie zawiedli i zawsze zbierali znakomite recenzje swoich porywających występów.
LINE-UP Sensation Polska 2008:
MAIN STAGE:
- Marco V
- Erick E
- Laidback Luke
- Tocadisco
- Marcel Woods
- DJ W & Inox
- zwycięzca DJ Competition Samsung
DeLuxe STAGE:
- Chris Ortega
- DJ W
- Inox
- Neevald
- Maxx
- Gregory
- Charlie
Artyści:

Erick E to niekwestionowana elita sceny house, jeden z najbardziej rozpoznawalnych housowych dj-ów z Holandii ostatnich już prawie 10 lat. Jego chwytliwe i ciekawe jednocześnie produkcje znalazły już swoje miejsce w setach wszystkich znaczących postaci świata house. Jego nagrania bardzo regularnie tryumfują na europejskich listach sprzedaży, trudno trafić np. na zestawienie housowych bestsellerów w Holandii bez aktualnej produkcji Ericka E.
Jego muzykę charakteryzuje zarówno housowy feeling, jak i często tribalowe rytmy i delikatne brzmienia electro. A zaczynał w 1986 od miksowania hip-hopu! Trzy lata później zdobył holenderskie mistrzostwo w zawodach DMC. W połowie lat 90. na dobre przerzucił się na muzykę taneczną, czego pierwszym konkretnym efektem była rezydentura w amsterdamskiej świątyni muzyki house, klubie Roxy. Już jego pierwsza jego własna produkcja „Amsterjam”, która ukazała się w 2000 roku, zrobiła wielką furorę na tanecznych parkietach. Prawdziwy produkcyjny sukces przyszedł w 2004, kiedy to cały świat tańczył przy „Make You Smile” czy „Ya Don’t Stop”. Rok później miłośnicy funky-house’u oszaleli przy fantastycznym „Es Vedra”, a w 2006 roku doczekał się największego jak dotąd swojego przeboju „The Beat is Rockin’”. Jego muzyczna mieszanka pełna jest wpływów różnych gatunków muzycznych, ale zawsze ma jedną cechę wspólną: potężną dawkę pozytywnych wibracji.

Marco V to postać, która w Polsce nie wymaga żadnej rekomendacji. W zeszłym roku pobił wszelkie rekordy w ilości występów na polskich eventach i festiwalach i nie były to zachcianki organizatorów, a efekt realnego odzewu polskich klubowiczów na jego występy. Po każdym secie Marco dominują komentarze w stylu: „Co ten człowiek wyprawia?!”, prawdopodobnie jeszcze nigdy w historii nie zdarzyły się narzekania na tego pana. Znany jest z niesamowitego zmysłu, wyczuwa dobre, energetyczne numery na kilometr, idealnie je dobiera i za każdym razem zaskakuje.
Jest jednym z niewielu dj-ów, dla których kompletnie nie istnieje granica między trance, house, electro i techno. Jak podkreśla w wywiadach, nie sugeruje się etykietkami, tylko potencjałem i mocą każdego kawałka z osobna. Gdy posłuchacie chronologicznie jego remiksów zorientujecie się, że swego czasu najbardziej kochał trance, potem szybkie techno, a aktualnie najwięcej dobrego znajduje w szufladzie z napisem „Niebezpiecznie energetyczny, mocny i oszałamiający electro-house”. Co ciekawe jednak – nawet ci, którzy nie przepadają za electro, mają do niego wiele szacunku i szaleją bez opamiętania przy każdym jego secie. Ten człowiek po prostu ma dar i zapewne nikt inny nie wie tego lepiej od polskich klubowiczów.

Laidback Luke posiada wszystkie atuty konieczne do bycia gwiazdą, zarówno jako deejay i producent. Po wypuszczeniu swojego debiutanckiego albumu Electronic Satisfaction w 2002 pracował więcej jako deejay. Występował w Ameryce Północnej, Japonii i Ibizie, był gościem największych festiwali jak Sensation, Lovefields czy Innercity. Wydanie jego własnego albumu było więc tylko kwestią czasu. Kryteria do jego stworzenia były niezwykłe: Otrzymałem wolną rękę od United - mojego wydawcy. To nie jest raczej codzienność w kompaniach wydawniczych. Zazwyczaj na taki album składają się 2 krążki CD, a na każdym z nich kilkanaście ścieżek. Ja widziałem to inaczej. Mój album to jedna płyta i 35 utworów składajacych sie na 70 min. muzyki nie tylko do tańca. Ideą było utrzymanie muzyki w stałym nurcie. Są tam wszystkie utwory jakie lubię, bardziej i mniej znane - wyjaśnia Luke
Podczas pracy nad tym projektem stało się jasne, że stworzenie takiego albumu to coś zupełnie innego od grania w klubach. Live Mix-Album musi być bardzo wyważony i uwzględniać styl w jakim się gra, a zarówno zawierać coś, co trafi do szerszej publiczności tak, aby brzmiał równie dobrze podczas słuchania go w aucie jak i na imprezach. Tym co próbowałem zamknąć na płycie Windmill Skill była energia parkietu połączona z elementami muzyki pop. Podczas pracy w studio cały czas miałem w myślach obraz rozbawionego tłumu - oczywiście odczuwa się brak tego fizycznego kontaktu z fanami, ale dla mnie było bardzo ważne, aby kompozycja była naprawdę dobrze złożona i miała jasną linię melodii. We wrzesniu 2003 Luke wyruszył ze swoim tournee Windmil Skill. Składały się na nie raczej wydarzenia pop niż tradycyjne imprezy klubowe Ja wciąż uwielbiam granie w klubach, ale takie tournee pozwoliło mi nawiązać kontakt ze znacznie szerszą publicznością - było to nowym doświadczeniem dla Luke'a, a lubi on przekraczać granice, które inni producenci uważają za nienaruszalne.

Tocadisco dorastał w małym mieście w Niemczech pod Kolonią. Gra na kilku instrumentach muzycznych i jako nastolatek grywał w kilku zespołach muzycznych. W 1996 roku rozpoczęła się jego kariera DJ’a w klubie w Dusseldorfie – „UNIQUE CLUB”.
W 2000 roku przeprowadził się do Kolonii i założył własne studio. Produkuje remiksy dla różnych wytwórni. Najbardziej popularnym był remiks do „Lifetimes” Slam’a ( Soma Records). Został ogłoszony jednym z 12 najlepszych remiksów w 2001 roku przez czytelników magazynu GROOVE. W październiku 2003 roku został przyjęty do Superstar Record. Jego pierwszy singiel, wydany pod jego własnym imieniem nosi tytuł: „Nobody likes the records that I play”. Singiel dotarł na szczyty wszystkich list przebojów muzyki klubowej w Niemczech.

Marcel Woods urodził sie jako Marcel Scheffers. Pierwszym prawdziwym sukcesem Marcela, który zarejestrował się w świadomości zachodnich reporterów był utwór De Bom, który został wydany w 2001 roku. Kawałek ten odniósł bardzo duży sukces, plasując się wysoko na listach przebojów. Stał się on popularny nie tylko w Europie zachodniej, lecz również w Chinach, Japoni, Korei, Hiszpani czy USA. Marcel Woods widząc, iż jego produkcja podoba się ludziom postanowił bardziej skupić się na działalności producenckiej, aby nie marnować drzemiącego w nim talentu. Sam również podejmował się remixów znanych utworów, który na koncie ma około 50 (np.Top 40 act DJ Sammy czy Strange Morning In December Reeloop), jednak w gruncie rzeczy nie lubi remixować.

DJ W
Kiedy na początku lat 80-dziesiątych zaczynał swoją dj'ską przygodę, wszystko wyglądało zupełnie inaczej ... Klubów było jak na lekarstwo , gramofon paskowy był szczytem techniki , internet nie istniał a płyty kompaktowe dopiero wynaleziono . Płyta vinylowa kosztowała połowę miesięcznej pensji ...
Dla Wojtka były to jednak czasy niezwykłych fascynacji muzycznych ... Czasy pionierów elektroniki takich jak: Kraftwerk, Tangerine Dream, Jean Michael Jarre czy Mike Oldfield, ale też ikon muzyki disco jak: Donna Summer czy grupy Eatrh Wind & Fire i Kool and the gang . Jednak największy wpływ na muzyczną tożsamość dj-a W miały zupełnie nowe w owych latach, pokrewne nurty - electro pop i new romantic . Zespoły takie jak: Depeche Mode , Eurythmics , Yazoo , OMD do dzisiaj dostarczają inspiracji dj'om i twórcom muzyki ...

DJ INOX
Kryjący się pod pseudonimem „DJ Inox (ex Czopka)” Waldemar Kaczmarek swą przygodę rozpoczął tak naprawdę w 1988r. jako jeszcze „Walduś”, bo jako uczeń szkoły podstawowej. Jedni „na komunię dostawali rowery inni zegarki, a Waldek magnetofon, którym terroryzował sąsiadów (ma to do dziś tylko repertuar - rzecz jasna - inny lub w innych wykonaniach). Przełomem stał się konkurs na obsługę radiowęzła w szkole w 1990r. – nie mógł przegrać – bo zapał miał na miarę przywódcy rewolucji październikowej. Jako szef radiowęzła był nadwornym prezenterem szkolnych dyskotek (SP im. Marii Konopnickiej w Miejskiej Górce). Dla urodzonych później informacja, że do dyspozycji były tzw. jamniki i kasety magnetofonowe.
Bilety
Perwsze dwie pule biletów na Sensation rozeszły się błyskawicznie, od 1 serpnia dostępna będzie trzecia ostatnia pula. Tak jak już wcześniej zapowiadali organizatorzy, cena biletów nie wzrośnie jeśli zostaną podpisane umowy ze sponsorami strategicznymi. W związku z tym, że umowy zostały już podpisane, zgodnie z obietnicą cena pozostaje na poziomie takim samym jak w zeszłym roku czyli 199zł i pozostanie bez zmian do wyprzedania.
- pierwsza pula 2000 szt, cena 149 PLN - wyprzedano...
- druga pula 3000 szt, cena 199 PLN - wyprzedano...
- trzecia ostatnia pula, cena 199 PLN - dostępna od 1 sierpnia godz. 13.00 do wyprzedania...
Golden Ticket (350,00 PLN) - upoważnia do dostępu do specjalnie wydzielonej strefy Golden Ticket z lożą umiejscowioną na balkonie widokowym w Hali Ludowej wraz z miejscami siedzącymi. Ponadto Golden Ticket zapewnia każdemu posiadaczowi:
- osobne wejście na teren imprezy
- bezpłatną, oddzielną szatnię
- drobny poczęstunek
- bezpłatne napoje chłodzące (ograniczona ilość)
- bezpłatne napoje energetyczne (ograniczona ilość)
- bezpłatne piwo (ograniczona ilość)
- posiadacze biletu Golden Ticket będą mogli zakupić napoje alkoholowe w barach Golden Ticket obsługiwanych przez profesjonalnych barmanów.
DeLuxe Ticket (600,00 PLN) - upoważnia do dostępu do specjalnie wydzielonej strefy Deluxe (z zagwarantowanym miejscem siedzącym umiejscowionym na balkonie widokowym) oraz specjalnie przygotowanej strefy chill-out wyposażonej w wygodne sofy, z parkietem tanecznym, na którym królować będzie muzyka house (dostępnej wyłącznie dla posiadaczy biletów DeLuxe). Ponadto DeLuxe Ticket zapewnia każdemu posiadaczowi biletu:
- osobne wejście na teren imprezy
- bezpłatny, strzeżony parking w bliskim sąsiedztwie Hali Ludowej
- bezpłatną, oddzielną szatnię
- oddzielną toaletę
- catering
- bezpłatne napoje chłodzące
- bezpłatne napoje energetyczne
- bezpłatne piwo
- dodatkowo posiadacz biletu DeLuxe uprawniony będzie do nielimitowanych, bezpłatnych drinków alkoholowych w barach DeLuxe obsługiwanych przez profesjonalnych barmanów