Surfer navigation analysis


 Regulamin » FAQ » Szukaj » Blogi Mój blog Blogowe nowości » Klubowicze » Rejestracja » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości » Zaloguj 


Poprzedni temat :: Następny temat
Relacja i Zdjęcia z Armin Only Polska 2008 @ Hala Arena Poznań - Wasze wrażenia
Autor Wiadomość
admin 
webmaster


Słucham: House, Techno, Trance
Kluby: M7 CLUB
Wiek: 23
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 939
Skąd: Wasilków

Wysłany: 2008-11-30, 15:08   Relacja i Zdjęcia z Armin Only Polska 2008 @ Hala Arena Pozn

Imagine – słowo, które w tym roku klubowiczom kojarzy się tylko z jedną postacią. Armin van Buuren wybrany drugi raz z rzędu na najlepszego Dj’a świata w tym roku ruszył w trasę wraz ze swoją autorską imprezą – Armin Only. Do tej pory show odwiedziło między innymi Australię, Rumunię i Belgię a następnym przystankiem była poznańska Hala Arena. 29 listopada drogi wszystkich miłośników trance’u oraz Armina kończyły się właśnie w stolicy wielkopolski. Większość osób wiedziała, czego się spodziewać gdyż DVD z edycji holenderskiej cieszyło się w Polsce dużym powodzeniem a sporo osób oglądało nawet transmisję telewizyjną na żywo z Utrechtu 19 kwietnia. Czy oczekiwania zostały spełnione?




Do Poznania dojechaliśmy około godziny 19 jednak zanim weszliśmy na teren imprezy po raz kolejny dała nam się we znaki poznańska policja wraz ze służbą celną. Można by powiedzieć, że już przywykliśmy do wątpliwie miłych powitań w Poznaniu, ale nadgorliwość funkcjonariuszy zaczyna już powoli działać ludziom na nerwy. Jednak nikłe szanse żeby to się kiedykolwiek zmieniło.... ale wróćmy do tematu głównego. Pod Areną utworzyła się gigantyczna kolejka gdyż bramy wejściowe zostały zamknięte. Było to skutkiem przepełnienia ludzi na korytarzach, ponieważ wejścia na parkiet były wciąż zamknięte. Ewidentny błąd organizacyjny, który skutkował tym, iż ludzie wchodzili do Areny aż do 23. Tuż przed 21 otwarto drzwi na dance-floor i tłumy ludzi momentalnie zalały parkiet. Trzeba przyznać, że jeżeli chodzi o konstrukcję sceny to Aldo i MSM naprawdę się postarali. Ogromne wyświetlacze, led’owe, ruchome wysięgniki ze stroboskopami, setki głowic świetlnych no i oczywiście na środku Dj’ka zasłonięta kotarą, na której wyświetlana była sylwetka Armina trzymającego w górze słuchawki.






Od 21 główna gwiazda wieczoru grała za kotarą i przeważały raczej spokojniejsze rytmy a co za tym idzie nagłośnienie było znacznie ściszone. Lecz z kawałka na kawałek napięcie rosło. Na początku lżejsze produkcje jak Beautiful Things w remixie Gustava czy Man On The Run Dash Berlin czy Rain Armina. Potem zagościły już żywsze produkcje jak La Guitarra Orjana Nilsena czy niesamowite Cygnes Mr. Sama. O 22 przyszła pora na pierwszy tej nocy live act – Eller van Buuren – brat Armina, który zagrał na gitarze dosyć popularny ostatnio kawałek M6 – Amazon Down. Trzeba przyznać, że wprowadził bardzo fajny klimat, który idealnie pasował do warm-up’u. Spore wrażenie na publice zrobił kawałek Unforgivable, kiedy to na kotarze pojawiła się twarz Jaren. Co poniektórzy próbowali nawet z nią śpiewać :)




Następnie z odstępem czasowym na żywo zaśpiewała prześliczna Jennifer Rene. Pierwszym utworem było Wasted, ale hala oszalała dopiero, kiedy poleciały pierwsze słowa od Fine without you. Wszyscy śpiewali razem z Jennifer, która miała niesamowity kontakt z publiką i bawiła się równie dobrze. Zaśpiewała bardzo czysto i ujmująco – naprawdę klasowa wokalistka.




15 minut po zejściu Jeniffer ze sceny set warm-up’owy zakończył się, po czym nastała cisza i ciemność. Rozległa się wielka wrzawa gdyż wszyscy wiedzieli, co zaraz nastąpi. Liczba osób na parkiecie spowodowała niesamowity zaduch, na który niestety póki, co nie można nic zaradzić. Arena potrzebuje klimatyzacji i miejmy nadzieje, że będzie ona działa poprawnie po remoncie, który zbliża się wielkimi krokami. Po chwili polska publika została powitana oficjalnie słowami Welcome to Armin Only. Całemu wprowadzeniu do świata Imagine towarzyszył megamix największych hitów Armina, który na Polską edycje został zmodyfikowany o jakże uwielbiany w naszym kraju Control Freak w remixie SVD, Rush Hour oraz Exhale. Pierwszym utworem oficjalnej części show było oczywiście Imagine w trakcie, którego grał ponownie na gitarze Eller. Wszystkiemu towarzyszyła liczna pirotechnika, której nie mogło zabraknąć przy tak spektakularnym powitaniu. Drugim utworem ku zdziwieniu wielu osób był hymn nadchodzącej edycji Trance Energy – L.E.D. There be light autorstwa duetu Rank 1. Najwyraźniej przypadł on bardzo do gustu polskiej publice gdyż niemal wszyscy w hali mieli uniesione ręce w czasie breakdownu. Armin podtrzymywał szybkie tempo gdyż następnym kawałkiem było Lost Sunloungera (Dj Shah) oraz Shana Mr. Pita w mashupie Black Army z Cant Sleep Above & Beyond. Start naprawdę wyśmienity i godny Dj’a nr 1 na świecie. Następnie usłyszeliśmy New World Markusa Schulza, co jak można się domyślić wywołało ogromną euforię. Atmosfera była świetna, ale zaduch, jaki panował mniej więcej na końcu dance-flooru był ogromny – wole sobie nie wyobrażać, jaka temperatura była pod sceną. No, ale jeżeli muzyka jest porywająca to nie strasznie klubowiczowi niesprzyjające warunki ‘’atmosferyczne’’ :).



Kilkanaście minut po północy przyszła pora na następny live act. U boku Armina pojawił się ponownie Eller oraz Chris Jones – wokalista z utworu Going Wrong. No i w momencie widać było podział publiki na fanów trance’u i ludzi przypadkowych. Pierwsi zeszli z parkietu ochłonąć lub udali się na złocisty napój natomiast słuchacze radia eska zostali. To przykre, ale naprawdę sporo osób tego wieczoru było z przypadku. Miejmy nadzieję, że ten wieczór stanowił dla nich inspiracje do zagłębiania się w muzykę klubową. Po tym występie nastąpiło kilkadziesiąt minut wyszukanych kawałków jak np Certitude Thomasa Bronzwaera czy robiący niesamowite wrażenie klasyk Mark Vision - Time Gate w wersji Arnej's Minimal Drum Dub Mix.




O godzinie 1.00 na sceny wyszła Susana – najpopularniejsza wokalistka z utworów Armina. Arena wręcz oszalała, kiedy po wyciszeniu rozległo się If you should go. Ponownie cały tłum śpiewał zahipnotyzowany – jak to się dzieje, że utwór, który vocalnie posiada tylko jedno powtarzające się zdanie potrafi tak porywać tłum? Najwyraźniej właśnie to jest magia Armina




Do tego dodać unikalny głosu Susany i nie pozostaje nic innego jak śpiewać razem z wszystkimi. Tym wspaniałym występem rozpoczęła się kolejna część setu, który jeżeli podzielimy na partie, to każda kolejna jest coraz lepsza. I tak oto nadszedł kolejny wielki utwór roku 2008 – No More Alone Giuseppe Ottavianiego, który gości niemal w każdym secie Armina. Dla tych, którzy nie znali słów na ekranie za konsoletą wyświetlały się słowa – ot takie małe karaoke :) Może się to wydać monotonne, ale tłum po raz kolejny został porwany. Trzeba też zaznaczyć, iż Armin przez cały czas miał niesamowity kontakt z publiką, od której prawie w ogóle nie odrywał wzroku. Przy każdym kawałku skakał i bawił się z publiką. Szkoda, że coraz częściej niektóre gwiazdki zapominają o tym, że to właśnie dzięki publice zaszli tak wysoko. Armin jest właśnie przykładem tego jak powinna wyglądać więź między Dj’em a publiką. Potem usłyszeliśmy miedzy innymi Shakedown Ali Wilson oraz Chakalake Wippenberga.




I tak nadeszła 1:40 a u boku Armina pojawił się Benno z duetu Rank 1. Na początku zagrał na klawiszach Adagio for Strings w oryginalnym wydaniu Williama Orbita – potem przyszła pora na Never Say Never w czasie, którego na ekranie za Armina śpiewała Jacqueline Govaert. Beno w trakcie grania tego tracku zrobił nieoczekiwaną pauze, po czym pocisnął dwie szybkie solówki – Fly Away Vincenta de Moora, (które mnie po prostu rozłożyło na łopatki) oraz nieśmiertelne Superstring Cygnusa X, po czym wrócił do swojej partii w kawałku Armina. Następny punkt myślę, że wszystkim zapadł w pamięci. Armin i Beno zagrali chyba najlepszą swoją produkcje – Communication part3 – osobiście z tym kawałkiem wiąże mi się dużo wspomnień, dlatego było to szczególne przeżycie dla mnie tej nocy. Bez dwóch zdań najlepszy live act tego wieczoru!




Około godziny drugiej zaczęła się autorska godzina Armina. Na ekran za konsoletą pojawił się Sharon den Adel, która wyśpiewała nam In and Out Love w mashupie z Lost Connection Jochena Miller. Później mieliśmy okazje rozpływać się przy Lost Language egipskiego duetu Aly&Fila jak i Zocalo wykonane na żywo, przez Ellera.



Nie mogło zabraknąć również This World is Whatching Me w trakcie, którego w tle leciał teledysk wraz ze słowami. Swoją drogą bardzo ciekawe rozwiązanie z tym wyświetlaniem tekstu. Sporo osób może nauczyć się w końcu poprawnie śpiewać :) Następnie na scenę wyszła Elles De Graff i przepięknie zaśpiewała, The Sound of Goodbye. Jej pojawienie się wywołało spore zdziwienie gdyż nie była zapowiedziana – bardzo miła niespodzianka. Warto zaznaczyć, że Armin zagra ten kawałek w remixie Maartena de Jonga, który jest zdecydowanie najlepszą wersją tego tracku. Ledwo, co Elles skończyła śpiewać a już nagła zmiana klimatu na tak uwielbiany w Polsce Control Freak w remixie Sandera van Doorna – tłum po raz kolejny oszalał. Ludzie bawili się tak świetnie jak sam autor. Zaraz po tym na scenie ponownie pojawiła się Susana i zaśpiewała Shivers. W trakcie tego kawałka na pewno nie jedna osoba czuła tytułowe ciarki. Armin wszedł na konsoletę z Polską flagą, po czym wraz z Susaną zaczęli skakać razem z tłumem – normalnie oprawić w ramkę i powiesić na ścianie. Autorska godzina Armina trwała dalej i mogliśmy usłyszeć takie hity jak Love You More, Sail, Rush Hour czy Serenity. Niewątpliwie wyróżniającym się utworem było Burned With Desire, kiedy to nad Arminem zawisł anioł z szeroko rozpostartymi wielkimi skrzydłami – wzruszająca chwila dla wielu klubowiczów z pewnością. Armin specjalnie ściszył muzykę być móc usłyszeć jak kilku tysięcznym tłum śpiewa ten piękny utwór. I tym oto poruszającym akcentem zakończyła się godzina wypełniona klasykami Armina, który zagrał swój ostatni mashup - Smack My Radio Crash a następnie dobrze znane Peter Martijn Wijnia Vs DJ Shah - Who Will Find Me Not The End. Publika najwyraźniej się przerzedziła gdyż najwyraźniej przypadkowe osoby nie wytrzymały już i poszły do domu – cóż – prawdziwi klubowicze zostali :)




Tuż przed 3:00 Armin zaczął grać Walk the Edge Alex Morpha, który jest szczególnym kawałkiem zarówno dla fanów trance’u jak i samego Armina. W czasie breakdownu zgasły wszystkie światła i poproszono o podniesienie telefonów komórkowych w górę, aby utworzyć morze światła. I tak cały tłum zgodnie trzymał swoje aparaty w górze razem ze swoim idolem i nucił jakże ujmujący kawałek – widok bezcenny. Parę minut po 3 na scenie pojawiła się Audrey Gallagher, ale to, co zrobiła woła o pomstę do nieba. Nie napisze, że zaśpiewała Big Sky, bo śpiewem tego nazwać nie można. Najwyraźniej Holendrzy nie nauczyli się po Utrechcie, że ta pani nie daje się na występy live. Dlaczego zamiast tak okropnego fałszu/jęku nie mogliśmy posłuchać pięknego głosu Sharon den Adel na żywo? Wydaje mi się, że to kwestia tylko i wyłącznie pieniędzy. To samo tyczy się kolejnego kawałka, czyli Hold On To Me, przy którym Audrey dalej dawała pokaz, co się stanie jak zabraknie playbacku....




Kilkanaście minut przed 4 na scenę wszedł po raz kolejny tej nocy Eller i zagrał na żywo Time To Rest Andiego Bluemanna. Track ten miałem przyjemność słuchać po raz pierwszy i musze przyznać, że w wykonaniu live jest naprawdę świetny. Rodzina van Buuren’ów ewidentnie jest uzdolniona muzycznie – Armin razem z bratem Ellerem tworzą niesamowite show.




Po tym występie rozpoczęły się zdecydowanie najlepsze dwie godziny w ciągu całej nocy. Z głośników popłynęły takie produkcje jak Perfect Blue Akessona, Nothing But You Paula van Dyka czy Clockwork Deadmau5a w remixie Mr. Sama. Po prostu nie dało się wystać w miejscu – grał coraz mocniej i coraz szybciej. Mashup Funkagenda Vs. Santiago & Bushido - Fuck The Headtrick autorstwa Armina czy Madness Barta Claessena i Dave’a Schiemanna wgniatały po prostu w ziemię. Nie zabrakło również klasyków jak Another You, Another Me produkcji Lange i Garetha Emery’ego, Touch Me Cassandry Fox w remixie Myon & Shane oraz Simulated Marco V w jakimś dziwnym mixie kilku wersji. Uraczył nas również Airwave duetu Rank 1 połączonym z nieznanym vocalem a totalne spustoszenie zrobił Dominatorem Mr.Sama w mashupie z Riff Sandera van Doorna. Impreza po woli zbliżała się do końca, ale tempo podtrzymane było jakby był dopiero środek nocy. Vengeance - Temptation w remixie Dengi & Manusa porwało wszystkich – jeden z najlepszych kawałków tego roku Armin zostawił na deser :)




O 5:30 zakończyła się oficjalnie impreza, ale MC zapowiedział, że specjalnie dla Polaków Armin zagra jeszcze trochę i po chwili pojawili się Chris Jones wraz z Ellerem i wspólnie wykonali na żywo Yet Another day. Pod koniec kawałka na scenie pojawili się wszyscy artyści, którzy dawali live acty tego wieczoru i wspólnie bawili się na scenie. Następnie Armin odszedł z konsolety i razem z wszystkim artystami bawił się na scenie przy przepięknym kawałku The Killers – Human w jego remixie. Wszyscy artyści świetnie się bawili, co chwile podając sobie Polską flagę. Ci, którzy pozostali w Arenie nucili ‘’Are we Humans, Are we Dancers’’ Piękne zakończenie tej magicznej nocy.




Kiedy to już Armin po długiej owacji opuścił scenę część osób zaczęła powoli wychodzić, ale nadal spory tłum został pod sceną skandując Armina. Po około minucie głównych bohater wieczoru wskoczył z powrotem na scenę by zagrać ostatni kawałek. Był to Mash up This is That Garetha Emery’ego z Delerium – Silence. W połowie kawałka Armin zszedł pod scenę i zaczął rozdawać autografy i robić sobie zdjęcia z klubowiczami. I tak oto parę minut po 6 nastała cisza w Arenie.




Podsumowując: Armin pokazał, dlaczego to właśnie on został drugi rok z rzędu wybrany Dj’em nr. 1 na świecie. W ciągu dziewięcio godzinnego seta pokazał nam całe spektrum trance’u nie tylko z tego roku, ale również jak bardzo świeże są nadal evergreeny. Szkoda tylko, że cały show przyćmiła jednak lokalizacja gdyż Arena potrzebuje gruntownych zmian by ludzie nie czuli się na takich imprezach jak kurczaki w mikrofali. Ale jak zwykle strona muzyczna bierze górę. Jeżeli ktokolwiek ma możliwość wybrania się na ekskluzywną imprezę Armina 20 grudnia w Pradze – polecam gorąco – nie zawiedzie się.


autor: Pankrator
fot. Dawid W. (Ripi)





Ostatnio zmieniony przez admin Wczoraj 2:27, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
 
Ripi 
nowy klubowicz
Fotograf...


Słucham: House, Trance, Electro...
Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 6
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-12-01, 17:03   

Ludzie ktorzy byli pierwszy raz w zyciu na imprezie (ewentualnie 2-3 raz) strasznie sie zachwycaja... Niestety prawda jest taka ze poza aspektem muzycznym (za ktory nie jest odpowiedzialny organizator - tylko dj, i muzyka jaka dobiera...) wszystko bylo jednym wielkim minusem...

Zaczynajac od akustyki - mega dudnienie po bokach, brak wentylacji (o klimatyzacji nie wspomne) a co za tym idzie mega sauna na parkiecie i iscie spartanskie warunki (mam na swoim koncie duzo eventow, pierwszy raz spotkalem sie z czyms takim (w tak duzym stopniu) - mimo ze nie pierwszy raz bylem w Hali Arena...), bardzo mierne wizualizacje - mowie glownie o laserach... BIEDA - jak sobie przypomnie Godskitchen, czy Sensation we Wrocku [o zagranicznych imprezach nie bede nawet wspominal] to ...; x

Kolejna sprawa: mega kolejki po picie... o platnych toaletach nie wspomne - bo ten temat juz byl walkowany, ale zdecydowanie nie jest to plusem (na szczescie prasa miala swoj kibelek :]); ]

Podsumowujac: Impreza muzycznie bardzo fajna, organizacyjnie porazka...
Wniosek: Armin tak, Hala Arena - stanowcze i bardzo donosne NIE.

Szkoda ze mimo dobrej muzyki, czlowiek nie mogl sie dobrze bawic przez calkowity brak tlenu i skopana akustyke (tak wiem... Hala Arena ma skopana akustyke i ciezko cos na to poradzic, tylko pokiego **** wiedzac o tym robic tam eventy muzyczne? :XXXXXXX)...

PS. Nawet nie chce mi sie wspominac o tym jak fatalne wychodza zdjecia przez nadmiar dymu jaki byl w hali (przez brak wentylacji)... [Kropelki wody w powietrzu odbijaja swiatlo przez co zdjecia wychodza na ogol rozmazane i niewyrazne]
_________________
www.ripi-foto.grono.net
--===--
"Learn from the mistakes of others, you cant live long enough to make them all yourself."
 
 
 
snucky 
nowy klubowicz


Słucham: t.r.a.n.c.e.
Dołączył: 01 Gru 2008
Posty: 2
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-12-01, 17:44   

Witam
Bywałem już na wielu eventach z jego udziałem ale tym razem przeszedł samego siebie! Jemu poprostu trzeba dać się rozgrzać żeby zobaczyć co naprawde potrafi stworzyć w swoich setach ;-) Poprostu 1,5h to dla niego za mało. Zresztą sam przyznał że przez większosc tego czasu musi grać "komercyjne" kawałki. Taki marketing :cry:
Jednakże jak każdy event tego typu w Polsce i ten również miał luki, żeby nie powiedzieć dziury. Holendrzy zostawili w rękach MSM podstawowe sprawy organizacyjne a nawet z tym sobie nie umieli poradzić choćby w zadawalający sposób.
Organizacja:
Kolejki po wode, zadymiony piwny namiot [jakby tak cięzko było postawic drugi odizolowany na palarnie]. Brak numerków w szatni [mimo iz wieszalo sie po kilka na jeden]
Natomiast skandalem była już kolejka przed gł. wejsciem. W której to sam spędziłem 1,5h!!!
Na nature-one.de przed wej było 3x wiecej ludzi niż przed Arena a kolejka posówała się z kroku na krok, lecz nieustannie. Rozwiązanie? NIE ROBI SIĘ MARNYCH 4 BRAMEK
Na plus, brak kolejek po piwo:>

Strona techniczna:
Do dzwieku nie bede sie czepiał choc faktycznie nie był na najwyzszym poziomie ale to wszystko za sprawą obiektu który nie spełnia tych wymagan bo poprostu nie zostal przystosowany do takich imprez. Jednkaze pod sama scena faktycznie sauna jak diabli. No i wizule ubogie. Na ekranach powtórki lopów co godz. O laserach nawet nie wspomne.
Oswietlenie natomiast wporządku.

Reasumując, spodziewałem się ze wad ale jechałem tam tylko na swojego mistrza i nie zawiodłem się a wrecz przeciwnie. Jesli już jakis event to tylko z Arminem:)
Pozdrawiam

P.S. Poprosze o fotki do galerii bo spewnoscia jestesmy na kilku :)
 
 
admin 
webmaster


Słucham: House, Techno, Trance
Kluby: M7 CLUB
Wiek: 23
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 939
Skąd: Wasilków

Wysłany: 2008-12-01, 21:04   

Zdjęcia są już dostępne zapraszamy do pisania postów/komentarzy
_________________
 
 
 
Warciarz 
moderator


Słucham: Techno,Progressive,Trance,
Pomógł: 3 razy
Wiek: 19
Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 931
Skąd: Zawiercie

Wysłany: 2008-12-01, 21:08   

Osobiście na Arminie nie byłem,ale z tego co słyszałem,to szanowny gwiazdor przemeblował pół sceny,co miało zapewne duży związek z wcześniej wspominanymi, ubogimi wizualizacjami.Ten laser tu nie pasuje, ten mi przeszkadza,ten mnie rozprasza i tak połowa wizualizacjii poszła sie pieścic.

Wie ktoś cos więcej na ten temat?
_________________
Kodeks poruszania się po Forum:

1. Nie przemawiaj do ludzi metaforą - zrozumieją Cię dosłownie.
2. Nie przemawiaj do ludzi ironią - zrozumieją Cię zbyt dosłownie.
3. Nie przemawiaj do ludzi dosłownie - nie zrozumieją Cię.
4. Nie przemawiaj wogóle do ludzi to nie dostaniesz bana :mrgreen:
 
 
 
snucky 
nowy klubowicz


Słucham: t.r.a.n.c.e.
Dołączył: 01 Gru 2008
Posty: 2
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-12-02, 05:48   

...ale z tego co słyszałem,to szanowny gwiazdor przemeblował pół sceny,co miało zapewne duży związek z wcześniej wspominanymi, ubogimi wizualizacjami.Ten laser tu nie pasuje, ten mi przeszkadza,ten mnie rozprasza i tak połowa wizualizacjii poszła sie pieścic.

Wie ktoś cos więcej na ten temat?

Biorąc pod uwagę śledzenie wszelkich wypowiedzi Armina z przed ost 3 lat i [moim zdaniem] "plotkę" [niestety smutną] i to że nie sądzę żeby taki dystansowy koleś jak on zrobił takiego bajzu w wizualizacji. Szczególnie że czuwał nad tym kordon obsługi technicznej i nie pozwoliłby na diametralne zmianey w choćby oświetleniu na rzecz zachcianek Armina.
To wpływa zbytno na prace zespołu. Biorąc pod uwage ten plotki jak dla mnie Armin coś sobie zarządał/poprosił a reszta zrobiła otoczke:>
 
 
isabel_1981 
nowy klubowicz


Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 1
Skąd: Luboń\Poznań

Wysłany: 2008-12-03, 13:16   

było naprawdę super!!
 
 
BeforeStorm 
nowy klubowicz
Trance Is A Religion


Słucham: Trance
Kluby: za mało miejsca ;]
Wiek: 23
Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 3
Skąd: Siemianowice

Wysłany: 2008-12-10, 16:07   

No to ja coś też powiem na temat Armin Only w Poznaniu,

Muzycznie poprostu WYKWINTNIE!! Troche zamieszania tak jak napisał nasz szanowny admin bylo na poczatku gdzie ludzie nie mogli wejśc do Areny, po chwili stania na zewnątrz w samej koszuli uslyszałem jak ludzie zaczynają krzyczeć "Ruszcie Dupy" a znajomi z forum armina z którymi byłem zapytali tylko w języku angielkim o co chodzi "Move Your Ass" i wszystko jasne :) zrobiło sie troszeczke cieplej bo dostalismy sie bardziej w tłum, Nareszcie jesteśmy w Arenie, trzeba sie porozglądac co gdzie i z czym sie pije :) Dopchalismy sie do smych barierek na samym poczatku tak żeby zobaczyc "When The Curtain Dropped" i zaczęły sie te wszystkie perełki muzyczne, bardzo czekałem na Rank 1 - L.E.D. there be light (to była poprostu BOMBA ATOMOWA IMO!). Z biegiem czasu pod samą sceną nie dało sie praktycznie poruszać, no cóż, są to minusy jak chce sie dostac jak najbliżej sceny a później autograf :) no i było bardzo a to bardzo gorąco, raz prawie straciłem przytomnośc ale koleżanka od razu zauważyła że coś jest nie tak i zapytała czy sie dobrze czuje ( dostałem zimną wodą po twarzy i karku i tego trzeba mi było) bawiłem sie dalej i tak praktycznie do 4 kiedy poszedłem po zapasy wody i zjeśc tą przepyszną na szybciora przygotowaną zapiekanke :) mniamiii :P Ogólnie moge powiedzieć ze kazdy ze zmysłow Scent, Vision, Touch, Sound, Emotion został zaspokojony. A po imprezie czekała mnie dłuuuuga droga do KAtowic i zero odpoczynku, oczywiście z Arminem w głosnikach :)
 
 
 
martellaPń 
nowy klubowicz


Wiek: 18
Dołączyła: 04 Gru 2008
Posty: 20
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-12-11, 16:57   

Mi bardzo się podobało do momentu , w ktorym Pan z ochrony powiedział,że 'ma w ch*ju naszego Armina i ,że mamy wypier**lać' :) zero kultury!! no i kolejka przed wejściem niezbyt,ale Armin nadrobił swoim setem wszelkie niedogodności.
 
 
BeforeStorm 
nowy klubowicz
Trance Is A Religion


Słucham: Trance
Kluby: za mało miejsca ;]
Wiek: 23
Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 3
Skąd: Siemianowice

Wysłany: 2008-12-13, 04:26   

zartujesz ze tak wam powiedział :) co za bydle jedne :P my na szczęscie nie nielismy takich przypadków i bardzo dobrze bo bylismy z anglikami a oni jak wypija robią sie strasznie agresywni ;] jeszcze by chłopaka zrozumieli i wyniesli na zewnątrz ;]
 
 
 
mariane_tlen 
nowy klubowicz


Wiek: 21
Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 17
Skąd: Bory Tucholskie.

Wysłany: 2009-01-07, 21:03   

Armin niezły gość. ;] Dał na banię na imprezie.
Ciekawe czy coś takiego będzie za rok.
Teraz to jedynie mozna bylo by się na Trance Energy wybrac, z jego udziałem...
 
 
admin 
webmaster


Słucham: House, Techno, Trance
Kluby: M7 CLUB
Wiek: 23
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 939
Skąd: Wasilków

Wysłany: 2009-01-08, 01:13   

mariane_tlen napisał/a
Ciekawe czy coś takiego będzie za rok.


Za rok nie będzie organizowany Armin Only to już jest pewne na 100%. Kolejna edycja będzie za 2 lata.
_________________
 
 
 
misiek 
administrator


Pomógł: 2 razy
Wiek: 25
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 713
Skąd: Wasilków

Wysłany: 2009-01-08, 12:02   

Armin Only to trasa promująca jego najnowszy album "Imagine" :-P
 
 
 
Tagi: relacje :: zdjęcia :: armin only :: msm events :: hala arena :: armin van buuren

Sponsor



Dołączył:26 Kwi 2007
Posty:




[Kliknji na reklamę! WME.com.pl utrzymuje się wyłącznie z reklam. Dziękujemy!]

Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
Relacja i Zdjęcia z Sensation Polska 2008 + Wasze wrażenia
Relacja i Zdjęcia z enHouse 2008 - Wasze wrażenia!
Relacja i zdjęcia z Transmission 2008 - Wasze wrażenia
Armin Only w Polsce - 29 listopada, Hala Arena Poznań!
Relacja i zdjęcia z Transmusicales 2008 @ Francja
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Ulubione
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB Assistant
Theme Sonic created by spleen for stylerbb.net modified v0.2 by warna

Polecamy: Szukaj mp3