Zdjęcia i relacja z Global Gathering 2008 Polska @ uploads zdjęć 2/2 @ FORUM.WME.com.pl (Events, Imprezy, DJ, Mp3, Kluby)

 

 
 

 


FAQ » Szukaj »  Mapa Google »  Regulamin » Użytkownicy » Grupy » Rejestracja » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości » Gry » Zaloguj 



Poprzedni temat :: Następny temat
Zdjęcia i relacja z Global Gathering 2008 Polska @ uploads zdjęć 2/2
Autor Wiadomość
admin 
webmaster


Słucham: House, Techno, Trance
Kluby: M7 CLUB
Wiek: 23
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 726
Skąd: Wasilków

Wysłany: 2008-06-10, 01:58   Zdjęcia i relacja z Global Gathering 2008 Polska @ uploads z



W pierwszą sobotę miesiąca polscy klubowicze doczekali się, po raz pierwszy w naszym kraju największej plenerowej imprezy na świecie, jaką jest Global Gathering. Tego typu festiwale z reguły są bardzo ciekawe i urozmaicone. Również i podczas polskiego GG, mieliśmy okazje widzieć jak jednoczą się fani wszystkich gatunków muzyki klubowej, a cały festiwal toczył się w duchu hasła: muzyka, tolerancja i bezpieczeństwo. Oprócz różnorodnych scen muzycznych, często na terenie imprezy rozkładanych jest wiele innych atrakcji, jak np. wesołe miasteczka. Podejmując się organizacji GG, MSM Events miało na starcie bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Przed eventem zapowiadali, że wywiążą się ze Swojej pracy z nawiązką i spełnią oczekiwania nawet najbardziej wymagających klubowiczów. O tym czy dotrzymali obietnicy przeczytacie w dalszej części relacji.




Zaczynając od plusów, chciałem pochwalić organizatorów za bardzo dobre nagłośnienie na każdej ze scen. Mimo że, nie postawiono na L'aqustic to bardzo dobrze rozstawione głośniki Jbl spełniły swoją rolę w 100%. Dźwięk był idealnie głośny i bardzo czysty, co najważniejsze nie kuł w uszy. Drugim dużym plusem, jest oświetlenie. Każdą ze scen oświetlono w odpowiednim klimacie, pasującym do danego gatunku muzycznego. Największe wrażenie, jeżeli chodzi o ten aspekt, robiła oczywiście główna scena. Lasery były dobrze rozmieszczone, a reflektory umieszczone na około sceny dodawały dużo błysku scenie i dobrze komunikowały się z innymi światłami. Dzięki nim Mainstage było widoczne nawet z drugiego końca całego festiwalu. Jeżeli chodzi o rozmieszczenie scen, to widać, że organizatorzy zrobili to z głową. Przesłuchy były naprawdę niewielkie, i nie trzeba było aż tak bardzo dużo chodzić, aby przemieścić się z jednego namiotu do drugiego. Kolejną pochwała dla MSM Event za przygotowanie naprawdę dużej ilości dodatkowych atrakcji podczas tego open air'u. Klubowicze mogli rozerwać się między innymi w lunaparku. Podobno można było gdzieś obejrzeć film, jednak ja nie miałem takiej okazji. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyło się bungee, co chwila mogliśmy oglądać kogoś, kto sie decyduje na skok. MSM Events zadbało również o wiele szczegółów, które tak naprawdę są dosyć istotne jak np. dobrą komunikacje z peronu głównego na poznański tor, zorganizowanie sprawnego wpuszczania klubowiczów na teren imprezy, czy chociażby dużą ilość toi toi'i. Oczywiście bardzo dużym plusem, co nie zależało juz od organizatorów, była obecność na evencie bardzo dużej ilości pięknych kobiet. Już klubowicze z całej europy dobrze wiedzą, że słowiańska uroda jest najładniejsza.




Przechodząc do minusów, a raczej do jednego głównego, należy ewidentnie zaznaczyć i dać organizatorom do zrozumienia, aby więcej tego błędu nie popełnili. Za rok, jeżeli GG będzie w tym samym miejscu, to impreza nie obejdzie się bez mat ziemnych w każdym z namiotów. Kurz, który unosił się w powietrzu, tak naprawdę niszczył klimat całej imprezy. Wiele osób już w połowie imprezy zrezygnowało z zabawy i zapewne nie będą zbyt miło wspominać GG. To zdecydowanie największy minus festiwalu, który bardzo znacząco wpłynął na cały przebieg imprezy, dla niektórych był to niestety najważniejszy, negatywny aspekt, przyćmiewający wiele plusów tej imprezy. Kolejnym minusem, który już nie miał takiego znaczenia na ogół eventu, był nieco za mały teren gastronomii gdzie tworzyły się także gigantyczne kolejki po piwo. Gdyby nie te dwa minusy, które tak naprawdę są dość istotne, zwłaszcza ten pierwszy, to impreza mogłaby startować o miano najlepszej w Polsce. Jednak przepuszczam, że bardzo duża liczba osób zniechęciła się bardzo do GG z powodu ubytku na zdrowiu po całej nocy tańczenia w tym kurzu. Możemy mieć tylko nadzieję, że za rok organizator naprawi Swój błąd, co moim zdaniem, powinno stać się celem pierwszorzędnym.




Kwestia klimatu eventu, była zależna moim zdaniem od poszczególnych scen. Według mnie najlepszy klimat panował na scenach, gdzie grane były gatunki: techno oraz electro i wszelkie ich odmiany. Od razu można było zobaczyć, że publika tam żyje tą muzyką. Można było spotkać naprawdę wielu ludzi, bardzo energicznie tańczących i żywiołowo reagujących na każdy bardziej znany utwór oraz podbicie bassu. Artyści mieli zapewne bardzo dużą frajdę patrząc na tak żywiołową publikę, co w Polsce jest już przyjęte za normę, z czego możemy czuć się naprawdę bardzo dumni.




Jako pierwszego po wejściu na event usłyszałem Micky Slima na scenie, electro. To anglik, dlatego spodziewałem się bardzo schizującego i elektrycznego rave'u. Nie zawiodłem się, Micky pokazał jak się gra w Anglii. Bardzo dużo frazowych i dosyć nagłych przejść, ułożonych w dobrym tonie. Bez znakomitej znajomości utworów jest to wręcz niemożliwe, aby wszystko ze sobą pasowało i odpowiednio współgrało. Sam osobiście uwielbiam te gatunki, które grał Slim i wiem jak czasem trudno pogodzić wszystko w jedną całość, dlatego wielki szacunek za bardzo dobrze technicznie skonstruowany set. Bo nie chodzi tu tylko o dobre zgranie kawałka, ale także o idealne dopasowanie fraz, co bywa czasem niezmiernie trudne. Zaczął od zwykłego electro, aby po połowie występu móc przejść na mocniejszą electronice i nu rave. Na sam koniec przez krótki odcinek czasu pokusił się nawet o numer drum and bass'owy, co wywołało u publiki nieoczekiwaną euforie. Kolejnego artystę, którego mogłem wysłuchać był Eric Prydz. Słuchałem go drugi raz w życiu, i muszę przyznać ze tym razem się zawiodłem. Po pierwszym jego wstępie, który miałem okazje posłuchać, byłem nim wręcz zafascynowany. Tym razem jakby grał inny człowiek, jakby całkowicie zmienił styl gry. Set dobry technicznie, przeważał w nim electro-minimal i electro-house. Następny artysta, na którego się pokusiłem był Felix Krocher. Dj i producent, którego słyszałem już niejednokrotnie, i mimo że gra chyba najbardziej łagodnie ze wszystkich mi znanych schranz'owców, to nadal nie mogę się nim znudzić. Zaczął od minimal-techno, później robił dosyć ciekawe przejścia, na schranz i typowe techno. Zawarł w secie kilka bardzo ciekawych wstawek. Przy jednej z nich, nawet wszedł nad konsole i udawał dyrygenta, co bardzo przypadło do gustu klubowiczom, właśnie bawiącym się przy jego ulubionych dźwiękach. To na pewno był bardzo dobry kontakt z publiką. Po Felixie zagrała Shee La. Bardzo atrakcyjna dj-ka lubiąca naprawdę bardzo mocne uderzenie. Cały set utrzymany raczej w jednym hardtekowym tonie. Jej styl charakteryzuje się bardzo wyraźnym i mocnym bassem, co z reguły przypada do gustu imprezowiczom lubiącym cięższe klimaty. Po Shee La nieoczekiwanie z powodu zmiany kolejności, w timetable, za konsolą pojawiła się Lady Waks. Bardzo atrakcyjna Rosjanka, kochająca break beat i drum and bass. Ku mojej radości zaczęła grać drumy. Podglądając jej technikę gry, byłem zafascynowany tym, co ta kobieta w ogóle wyprawia z dźwiękiem. Mimo ze d'n'b są chyba najtrudniejszym gatunkiem do mieszania, to był to bardzo czysty technicznie set. Przez większość występu na zmianę łączyła drumy junglowe z hardcorowymi, jednak nie zabrakło także wstawek break beatowych jak np. jej produkcja z Hardy Hard'em Call It Minimal. Utwór ten Lady zagrał także w remixie drum and bass'owym. Na sam koniec na scenie techno zagrała Viki. Nie licząc początkowych problemów technicznych, które niekoniecznie mogły wyniknąć z jej winy, set był na dobrym poziomie utrzymany w hardtekowym i schranzowym klimacie.




Global Gathering przeszło już do historii polskich eventów, czy do tej pozytywnej historii? Trudno jednoznacznie powiedzieć, ponieważ większość ma na pewno mieszane uczucia z powodu wcześniej wspomnianego kurzu. Impreza posiadająca naprawdę sporo plusów i kwestii lepiej zadbanych niż na innych eventach, dlatego osobiście mam nadzieję, że za rok będziemy mogli zachwycać się festiwalem na takim samym lub lepszym poziomie, z jeszcze większą ilością gwiazd i co najważniejsze wdychając przy tym normalne powietrze. A więc do tych, co się zbytnio nie zrazili do GG oraz Msm Events, do zobaczenia za rok w Poznaniu.















_________________
Witaj '.$user->data['username'].'
 
 
 

Sponsor



Dołączył:26 Kwi 2007
Posty:





[Kliknji na reklamę! Forum Muzyki Klubowej WME.com.pl utrzymuje się wyłącznie z reklam. Dziękujemy!]

Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
Zdjęcia i relacja z Godskitchen Polska
Zdjęcia z imprezy RMI Trance Xplosion 2008 @ Wasze opinie...
Global Gathering @ Tor Poznań - Update: TIMETABLE
Zdjęcia + Relacja z Sunrise Festival 2008
Zdjęcia z Electric Minds 2008 @ CENTRUM STOCZNIA GDAŃSKA
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Ulubione
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Sonic created by spleen for stylerbb.net modified v0.2 by warna

Polecamy: Szukaj mp3